Sprzedaż powyżej ceny ofertowej? Case Study z tyskiego rynku nieruchomości (Marzec 2026)

Wielu sprzedających obawia się, że wystawienie nieruchomości na sprzedaż to początek "walki o przetrwanie", w której kupujący będzie próbował „urwać” z ceny jak najwięcej. W biurze Fidelus Nieruchomości udowadniamy, że przy zastosowaniu odpowiedniej strategii, proces ten może wyglądać zupełnie inaczej.

W marcu 2026 roku sfinalizowaliśmy kilka transakcji, w których cena transakcyjna nie tylko nie spadła, ale poszybowała w górę o kilkadziesiąt tysięcy złotych względem ofertowej. Jak to możliwe? To nie magia, to czysta psychologia sprzedaży i precyzyjne przygotowanie procesu.

1. Pułapka "zapasu na negocjacje"

Wielu właścicieli popełnia błąd, sztucznie zawyżając cenę ofertową, "żeby mieć z czego schodzić". Efekt? Nieruchomość miesiącami wisi na portalach, staje się „opatrzona” i traci efekt nowości.

Nasza strategia: Współpracujemy z właścicielami, którzy rozumieją, że cena musi być ustawiona punktowo (rynkowo) od pierwszego dnia. Dzięki temu uderzamy w tzw. „pierwszą falę” klientów – tych, którzy od miesięcy śledzą rynek i czekają na okazję.

2. Efekt Pierwszego Wrażenia i Fala Popytu

Nieruchomość ma tylko jedną szansę, by zrobić oszałamiające pierwsze wrażenie. Kiedy oferta pojawia się w sieci z perfekcyjnymi zdjęciami, filmem i jasnym komunikatem, generuje natychmiastowe zainteresowanie. W marcu nasze telefony urywały się w pierwszej dobie od publikacji.

3. Dzień Otwarty: Psychologia lęku przed utratą

Kluczowym elementem naszych sukcesów w ostatnim miesiącu były Dni Otwarte. Zamiast umawiać prezentacje w odstępach kilku dni, kumulujemy je w krótkim czasie.

Co się dzieje w głowie kupującego? Widząc innych potencjalnych nabywców mijających się w drzwiach, klient przestaje myśleć o tym, jak obniżyć cenę. Zaczyna myśleć o tym, co zrobić, żeby nie stracić tej oferty na rzecz osób, które właśnie widział na klatce schodowej. To czysta psychologia sprzedaży – lęk przed utratą (FOMO) jest silniejszym motywatorem niż chęć zysku z negocjacji.

4. Licytacja w górę – fakty z marca 2026

W marcu odnotowaliśmy kilka sytuacji, w których presja czasu i konkurencji doprowadziła do tzw. „licytacji ofertowej”. Klienci, zamiast prosić o rabat, sami deklarowali dopłaty rzędu 20, 30, a nawet 50 tysięcy złotych powyżej ceny ofertowej, byle tylko zagwarantować sobie zakup wymarzonego M.

Podsumowanie: Skuteczna sprzedaż to system

Sukces tych transakcji opierał się na trzech filarach:

  1. Zaufanie właściciela do naszej wyceny i strategii „rynkowego startu”.

  2. Perfekcyjny marketing, który wywołał lęk przed utratą u kupujących.

  3. Profesjonalna koordynacja, która zamieniła tradycyjne oglądanie mieszkania w emocjonujące wydarzenie rynkowe.

Wniosek? Negocjacje nie zawsze muszą boleć sprzedającego. Jeśli proces jest poprowadzony profesjonalnie, to kupujący rywalizują o nieruchomość, a nie sprzedający o klienta.

Chcesz, aby Twoja nieruchomość również wywołała taką falę zainteresowania? Zapraszamy do kontaktu z Fidelus Nieruchomości – liderem skutecznej sprzedaży w Tychach.